Zmiana przepisów: edukacja cudzoziemców
Zmiana przepisów: edukacja cudzoziemców
Obowiązujące od 01.01.2010 r. zmiany w art. 94a u.s.o., dotyczącym prawa cudzoziemców do edukacji, są odpowiedzią na wyzwanie, które stoi dziś przed polskimi szkołami. Rosnąca liczba uczniów-cudzoziemców – m.in. dzieci pracowników migrujących, repatriantów, rodaków powracających z emigracji zarobkowej, uchodźców, a także osób oczekujących na przyznanie im statusu uchodźcy – sprawia, że w wielu szkołach wielokulturowa klasa stała się już rzeczywistością.
Każde dziecko ma prawo do edukacji
Zgodnie z art. 70 ust. 1 Konstytucji RP każdy ma prawo do nauki. Pod użytym w ustawie zasadniczej sformułowaniem „każdy” kryje się nie tylko obywatel Polski, lecz również cudzoziemiec (czyli osoba nieposiadająca polskiego obywatelstwa) przebywający na terenie naszego kraju. Oznacza to, że organy państwa nie mogą odmówić dostępu do edukacji osobie, która chce z tego prawa skorzystać; wręcz przeciwnie – powinny zrobić wszystko, by na drodze do jego realizacji nie stały żadne przeszkody. Warto również pamiętać, że prawo do edukacji gwarantowane jest nie tylko na poziomie ustawodawstwa krajowego, ale także na poziomie prawa międzynarodowego, m.in. w postanowieniach Konwencji o Prawach Dziecka, ratyfikowanej przez większość krajów świata, w tym również przez Polskę. Prawo cudzoziemców do korzystania z polskiego systemu edukacji znajduje swoje uszczegółowienie w przepisach u.s.o.
Obowiązek szkolny cudzoziemca
Każde dziecko niebędące obywatelem polskim, bez względu na swój status prawny – a więc także dziecko osób ubiegających się o nadanie statusu uchodźcy – podlega obowiązkowi szkolnemu na takich samych warunkach jak jego polski rówieśnik. Obowiązek ten dotyczy pobierania nauki w szkole podstawowej i gimnazjum oraz obejmuje wszystkie osoby, które nie ukończyły 18 lat.
W myśl art. 94a ust. 1 u.s.o. cudzoziemcy, którzy podlegają obowiązkowi szkolnemu, korzystają z nauki i opieki w publicznych szkołach podstawowych, gimnazjach, publicznych szkołach artystycznych oraz w placówkach, w tym placówkach artystycznych – na warunkach dotyczących obywateli polskich. Oznacza to, że niedopuszczalne jest różnicowanie sytuacji uczniów w zależności od obywatelstwa i statusu prawnego, na mocy którego przebywają oni na obszarze Polski. Dyrektor szkoły nie może więc od ucznia-cudzoziemca wymagać opłaty za pobieranie nauki, jeśli szkoła nie wymaga tego od polskich uczniów, nie może też odmówić przyjęcia go do szkoły. Jednocześnie, jeśli szkoła przeprowadza egzaminy wstępne i są one obowiązkowe dla polskich uczniów, to w takim samym zakresie obowiązują ucznia-cudzoziemca.
Dzieci cudzoziemców mają również prawo korzystać z nauki i opieki w polskich publicznych przedszkolach. Publiczne placówki przedszkolne przyjmują je na takich samych zasadach jak polskie przedszkolaki, a więc w ramach dostępnych miejsc. Rodzice-cudzoziemcy mogą też posłać dziecko do prywatnego przedszkola, ale w takim przypadku muszą stosować się do wymagań i zasad rekrutacji ustalonych przez daną placówkę (opłaty, limity przyjęć itp.).
Cudzoziemiec w szkole ponadgimnazjalnej
Czym innym jest obowiązek nauki, który spełnia się m.in. poprzez uczęszczanie do publicznych szkół ponadgimnazjalnych. Zgodnie z art. 94a ust. 1a u.s.o. cudzoziemcy podlegający temu obowiązkowi korzystają z nauki i opieki w publicznych szkołach ponadgimnazjalnych na warunkach dotyczących obywateli polskich do ukończenia 18 lat lub do ukończenia szkoły ponadgimnazjalnej. Powołaliśmy ten przepis w jego dokładnym brzmieniu, gdyż jest to nowa regulacja, która w dodatku stanowi „wyłom” w dotychczasowych przepisach.
Zrezygnowano bowiem z zasady odpłatności za naukę, której dotąd podlegali cudzoziemcy zamierzający realizować obowiązek nauki w publicznych szkołach ponadgimnazjalnych. Zwolnienie z opłat za naukę na poziomie ponadgimnazjalnym otworzy drogę do tego szczebla edukacji wielu osobom, zwłaszcza spoza Unii Europejskiej. Natomiast w takich placówkach, jak szkoły policealne i zakłady kształcenia nauczycieli, nauka nadal jest płatna.
Przełamywanie barier językowych – obowiązki gmin (powiatów)
Bariera komunikacyjna to obok różnic kulturowych najczęstsza przyczyna trudności w nauce, z jakimi borykają się dzieci cudzoziemców. Nieznajomość języka polskiego lub jego znajomość w stopniu niewystarczającym do korzystania z nauki potrafi skutecznie zniechęcić do jej podejmowania albo doprowadzić do porzucenia już rozpoczętej edukacji. Aby ułatwić, a w wielu przypadkach – umożliwić, cudzoziemcom pobieranie nauki, u.s.o. gwarantuje im prawo do dodatkowej, bezpłatnej nauki języka polskiego. Przysługuje ono nie tylko najmłodszym uczniom podlegającym obowiązkowi szkolnemu, ale również tym, którzy realizują obowiązek nauki. Według danych zebranych przez kuratoria oświaty, w roku szkolnym 2008/2009 z dodatkowych, bezpłatnych godzin języka polskiego korzystało 2307 uczniów spełniających obowiązek szkolny.
Zapewnienie lekcji polskiego to obowiązek gminy, która jest miejscem zamieszkania ucznia. Organ prowadzący – w zależności od liczby dzieci (uczniów) zainteresowanych skorzystaniem z tej możliwości – może albo uruchomić kurs przygotowawczy (jeśli zgłosi się więcej niż 15 uczniów), albo zorganizować dodatkowe lekcje języka polskiego (jeśli chęć uczestniczenia w nich wyrazi niewielu, np. kilku uczniów). Zajęcia powinny być prowadzone w takim wymiarze, by umożliwiły opanowanie języka polskiego w stopniu pozwalającym na aktywne uczestnictwo cudzoziemca w procesie edukacji. Przepisy wykonawcze jako minimum określają 2 godziny tygodniowo, ale gmina – w miarę potrzeb i posiadanych środków – może zapewnić więcej godzin. Zajęcia językowe mają charakter dodatkowy, a to oznacza, że nie są prowadzone zamiast zajęć przedmiotowych. Dyrektor szkoły powinien więc tak ustalić rozkład dodatkowych lekcji języka polskiego, by umożliwić uczniom realizację obowiązkowych zajęć edukacyjnych w szkole.
„Pani od Czeczenów”, czyli asystent nauczyciela
Nauczyciele od dawna wskazywali, że takie lekcje są owszem potrzebne, ale niewystarczające, bo sama znajomość języka nie przeciwdziała wykluczaniu dzieci-cudzoziemców ze społeczności szkolnej. Na drodze do integracji stoją jeszcze trudności w przezwyciężaniu różnic kulturowych. Problem ten widać zwłaszcza w szkołach, które przyjmują dzieci z ośrodków dla uchodźców. Efekt obowiązkowej edukacji jest tu często opłakany: w szkołach powstają getta, a mali uchodźcy nie realizują programu, przez co często zaniżają poziom nauki; cierpią na tym i oni, i ich polscy koledzy. O problemach z edukacją uchodźców stało się głośno w połowie ubiegłego roku, kiedy prasa rozpisywała się o jednej ze szkół podstawowych położonych niedaleko Warszawy, w której naukę pobierało wówczas 97 polskich dzieci i 42 Czeczenów. Brak językowego i metodycznego wsparcia nauczycieli doprowadził do niemal całkowitej izolacji czeczeńskich uczniów oraz do zaniżania wobec nich wymagań edukacyjnych.
By zapobiec przypadkom fikcyjnej edukacji, resort edukacji wprowadził możliwość zatrudnienia przez szkoły asystentów nauczycieli, którzy posługują się językiem cudzoziemców uczących się w danej szkole. Zgodnie z obowiązującym od 1 stycznia br. art. 94a ust. 4a u.s.o. cudzoziemcy nie znający języka polskiego mają prawo nie tylko do bezpłatnych lekcji języka polskiego, ale także do korzystania ze wsparcia udzielanego przez osobę władającą językiem kraju pochodzenia, zatrudnioną w charakterze pomocy nauczyciela przez dyrektora szkoły. Oznacza to, że dyrektor szkoły ma obowiązek zapewnić taką pomoc uczniom, którzy ze względów językowych nie radzą sobie w polskiej szkole. Na wsparcie asystenta uczniowie mogą liczyć przez 12 miesięcy.
Dyrektorzy szkół dostali zatem w swoje ręce narzędzie, które z pewnością pomoże im rozwiązać niejeden problem w wielokulturowej klasie, tym bardziej że asystent może być obecny na lekcjach i na bieżąco rozwiązywać nieporozumienia, udzielać wyjaśnień, a także aktywizować swoich podopiecznych. Jednak, jak wskazują specjaliści mający doświadczenie we współpracy ze środowiskami uchodźców, jeden asystent w szkole, w której uczy się wielu cudzoziemców, to zdecydowanie za mało. Lepszym, ale oczywiście bardziej kosztownym rozwiązaniem byłoby zapewnienie asystenta nauczyciela w każdej klasie. Ciekawy wydaje się ponadto pomysł stworzenia klas przygotowawczych z intensywną nauką języka polskiego, które poprzedzałyby podjęcie nauki w odpowiedniej klasie, w zależności od poczynionych przez ucznia postępów.
Wyrównywanie różnic programowych
Dla uczniów cudzoziemców organ prowadzący może też zorganizować dodatkowe zajęcia wyrównawcze, które pomogą im nadrobić różnice programowe bądź opóźnienia w cyklu kształcenia. Zajęcia te obejmują przedmioty nauczane w danej szkole na danym etapie kształcenia. Wszyscy chętni mogą z nich korzystać przez okres maksymalnie 12 miesięcy.
Lekcje polskiego i zajęcia wyrównawcze także dla Polaków
Wyzwaniem dla polskiego systemu edukacji jest również rosnąca liczba dzieci emigrantów – Polaków, którzy po latach nieobecności powracają do kraju i zapisują swoje dzieci do polskich szkół. Nowe przepisy art. 94a u.s.o. wychodzą naprzeciw potrzebom tej grupy uczniów, spełniających zarówno obowiązek szkolny, jak i obowiązek nauki. Ci, którzy mają trudności w porozumiewaniu się w języku polskim bądź w opanowaniu polskiego programu nauczania, mogą na takich samych zasadach jak cudzoziemcy – a więc nie dłużej niż przez rok – uczestniczyć w:
– zajęciach wyrównawczych z zakresu przedmiotów realizowanych w szkole.
Więcej pieniędzy na edukację cudzoziemców
Środki potrzebne na wdrożenie opisanych wyżej rozwiązań znajdują przynajmniej częściowe pokrycie w tegorocznej subwencji oświatowej. Zaplanowano w niej dodatkowe pieniądze, które będzie można przeznaczyć na edukację dzieci cudzoziemców. To rezultat zwiększenia kwoty bazowej (służącej do obliczania wysokości dotacji dla poszczególnych samorządów), dzięki podniesieniu wag (przeliczników) odnoszących się do dzieci-cudzoziemców korzystających z bezpłatnych lekcji języka polskiego. Kwota bazowa na jednego ucznia-cudzoziemca jest w tym roku wyższa o około 20–150%, zależnie od liczby dzieci. Skorzystają na tym w szczególności małe, niedofinansowane szkoły, do których trafiają uchodźcy z położonych zazwyczaj na prowincji ośrodków.
Choć polskie szkoły są otwarte na przyjmowanie dzieci imigrantów, samorządom, dyrektorom szkół i nauczycielom brakuje doświadczenia i wsparcia metodycznego. Przed nauczycielami stoi trudne zadanie stworzenia dla uczniów-cudzoziemców takiej przestrzeni, która zapewni im możliwość integracji przy jednoczesnym zachowaniu odrębności kulturowej i religijnej. Niezbędna jest także edukacja polskich uczniów w zakresie różnic kulturowych czy problematyki uchodźstwa. Zdarza się, że polscy uczniowie nazywają swoich czeczeńskich kolegów „ruskimi”. Często to właśnie niski poziom wiedzy i brak szacunku dla odmiennych zachowań są powodem napięć w szkołach, w których uczą się cudzoziemcy.
Małgorzata Tabaszewska