MEN przeciwny zmianie przepisów, sześciolatki do szkoły tylko z opiekunem
MEN przeciwny zmianie przepisów, sześciolatki do szkoły tylko z opiekunem
Resort edukacji nie zamierza dążyć do zmiany przepisów o ruchu drogowym, tak by umożliwić sześciolatkom samodzielne poruszanie się po drodze - wynika z odpowiedzi MEN na jedną z ostatnich interpelacji poselskich.
Zdaniem niektórych komentatorów to błąd, że za reformą obniżenia wieku szkolnego nie poszła zmiana przepisów drogowych. Ujednolicenia prawa oświatowego z prawem ruchu drogowego domagał się także ZNP. Ale resort jest innego zdania. – Dojrzałość szkolna i dojrzałość do bezpiecznego samodzielnego poruszania się po drodze publicznej to dwie odrębnie oceniane kwestie, dla których przyjęto różne granice wiekowe – przekonuje.
Dziecko na drodze
Rada Ministrów w dn. 03.01.2012 r. przyjęła projekt nowelizacji u.s.o. dotyczący sześciolatków. Jeśli posłowie zagłosują po myśli rządu, w 2014 r. do I klasy szkoły podstawowej pójdą wszystkie dzieci, które ukończyły 6 lat. Ich rodziców zaś obejmie nowy obowiązek – będą musieli zaprowadzać swoje pociechy do szkoły, bo prawo zabrania sześciolatkom samodzielnego poruszania się po drodze publicznej. W takiej sytuacji są obecnie rodzice sześciolatków, którzy w okresie przejściowym dobrowolnie posłali swoje dzieci do szkoły.
Zgodnie z obowiązującym prawem po drogach publicznych bez opiekuna poruszać się mogą wyłącznie dzieci, które ukończyły 7 lat. Taką granicę wieku przyjęto w art. 43 ust. 1 ustawy z dn. 20.06.1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.). Przepis ten stanowi, że dziecko w wieku do 7 lat może korzystać z drogi tylko pod opieką osoby, która osiągnęła wiek co najmniej 10 lat. Nie dotyczy to strefy zamieszkania. Rodzic lub opiekun, który dopuści do przebywania małoletniego na drodze publicznej, popełnia wykroczenie, zagrożone karą grzywny albo karą nagany. Sankcje te wynikają z art. 89 ustawy z dn. 20.05.1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz.U. z 2010 r. Nr 46, poz. 275, z późn. zm.), zgodnie z którym kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7, dopuszcza do przebywania małoletniego na drodze publicznej lub na torach pojazdu szynowego, podlega karze grzywny albo karze nagany. Przez drogę publiczną należy rozumieć każdą część takiej drogi – jest to zarówno chodnik dla pieszych, jak i jezdnia. W literaturze przedmiotu podkreśla się, że wskazane w art. 89 k.w. wykroczenie należy interpretować jako abstrakcyjne narażenie na niebezpieczeństwo – oznacza to, że do wyczerpania znamion tego wykroczenia nie jest niezbędny skutek w postaci rzeczywistego narażenia małoletniego na niebezpieczeństwo czy odniesienie przezeń uszczerbku na zdrowiu, wystarczy samo dopuszczenie do tego, że dziecko bez opieki znalazło się na drodze publicznej (tak: M. Mozgawa (red.), Kodeks wykroczeń. Komentarz, Warszawa 2007).
Rodzicom, którzy nie zapewnią dzieciom opieki w drodze do szkoły – choćby w postaci starszego rodzeństwa – grozi mandat lub grzywna. Mandat karny to wydatek od 20 do 500 zł, ale w przypadku skierowania sprawy do sądu kary sięgają nawet 5 tys. złotych.
O bezpieczeństwo nie muszą się martwić rodzice sześciolatków, dla których gmina organizuje bezpłatny transport. Autobusy dowożą dzieci pod samą szkołę, a w drodze towarzyszy im opiekun. Reforma dała się natomiast we znaki tym rodzicom, którzy zamieszkują nie dalej niż 3 km od szkoły, a także tym, którym gmina zamiast bezpłatnego dowozu gwarantuje zwrot kosztów przejazdu środkami komunikacji publicznej. W tym ostatnim wypadku dziecko musi dotrzeć na przystanek, a ten często oddalony jest od szkoły czy domu.
MEN przeciwny zmianie prawa
Ministerstwo nie planuje jednak podejmować działań legislacyjnych w kierunku obniżenia granicy wieku dziecka, z którą związana jest odpowiedzialność opiekuna dziecka za wykroczenie określone w art. 89 Kodeksu wykroczeń.
W opinii MEN, wyrażonej w odpowiedzi na interpelację poselską nr 302, osiągnięcie przez dziecko sześcioletnie dojrzałości w sferze motorycznej, społeczno-emocjonalnej i intelektualnej do podjęcia i realizowania obowiązku szkolnego nie jest tożsame z osiągnięciem przez dziecko sześcioletnie dojrzałości do bezpiecznego samodzielnego poruszania się po drodze publicznej. Zdolność dziecka do rozpoczęcia nauki w szkole podstawowej nie ma bezpośredniego przełożenia ani nie jest oceniana pod kątem zdolności do rozpoznania i oceny przez dziecko niebezpieczeństwa na drodze – twierdzi resort. Dodaje, że koordynacja wzrokowo-słuchowa, umiejętności analizy i syntezy słuchowej czy orientacja przestrzenna wystarczająca do realizowania podstawy programowej określonej dla klasy pierwszej dziecka sześcioletniego jest inna od tej, by być samodzielnym uczestnikiem ruchu drogowego. Takie rozgraniczenie jest tym bardziej uzasadnione, że w ruchu drogowym występuje dużo więcej bodźców niż w szkole, do odbioru których układ nerwowy dziecka nie jest w pełni dostosowany – przekonuje.
Małgorzata Tabaszewska