Reforma obniżenia wieku szkolnego opóźni się?
Reforma obniżenia wieku szkolnego opóźni się?
Rok szkolny 2011/2012 miał być ostatnim, w którym rodzice mogli zdecydować, czy posłać dziecko do I klasy szkoły podstawowej, czy pozostawić je w przedszkolu. Teraz resort edukacji zastanawia się, czy nie przełożyć wdrożenia reformy. Powód to niewielki odsetek 6-latków, którzy w tym roku rozpoczęli naukę w szkole - jedynie 23,6% ze wszystkich uprawnionych.
„Jeśli po otrzymaniu pełnych danych w listopadzie z Systemu Informacji Oświatowej potwierdzą się te wstępnie zebrane liczby, uważam, że warto rozważyć rozłożenie obowiązku na dwa lata” – napisała na swoim blogu minister Katarzyna Hall. Na razie zebrano dane z 2262 gmin. Wskazują one, że stopień zaawansowania reformy jest bardzo zróżnicowany w skali kraju. W 96 na ogół małych gminach żaden 6-latek nie poszedł do szkoły, ale są i takie miejscowości, w których wszyscy rodzice zdecydowali się posłać swe pociechy do I klasy (np. Dzierżoniów i Łęczyca) – pisze minister. Z 22 większych miast Polski tylko w czterech: Zielonej Górze, Warszawie, Gdyni i Sopocie odnotowano spory odsetek sześcioletnich pierwszoklasistów – w granicach 38,8–57,2% sześciolatków ogółem w klasach pierwszych. Wyniki pozostałych miast są przeciętne – oscylują między 14 a 30%.
Jeżeli reforma wejdzie w życie tak, jak zaplanowano, to w przyszłym roku w I klasach spotkają się dwa roczniki: 6-latki, które zostaną już objęte obowiązkiem szkolnym, oraz 7-latki, czyli bardzo liczna grupa dzieci, których rodzice w tym roku nie posłali do szkoły. Z tak dużą liczbą uczniów samorządy mogą sobie jednak nie poradzić. Kolejnym problemem może być brak przygotowania szkół na przyjęcie najmłodszych. Ponad dwieście samorządów nie podjęło do tej pory pieniędzy na wyposażenie szkolnych miejsc zabaw z programu Radosna Szkoła, gdzie nie był wymagany żaden wkład własny – przyznaje minister. „Każdej szkole i gminie, w której nie umiano dotychczas skorzystać z różnych programów wsparcia tej zmiany, zostanie udzielona dodatkowa informacja i podane przykłady dobrych praktyk” – zapowiada.
By zapewnić dzieciom jak najlepsze warunki startu w szkole, bezpieczeństwo i dobrą opiekę, minister Hall proponuje opóźnić wdrażanie reformy: w roku szkolnym 2012/2013 obowiązek szkolny objąłby dzieci urodzone w 2005 roku i sześciolatki urodzone do końca sierpnia 2006 roku, zaś rodzice dzieci urodzonych od września 2006 roku mieliby wybór. W roku szkolnym 2013/2014 obowiązek szkolny obejmie już wszystkie sześciolatki urodzone w roku 2007 i od września 2006 roku. W dodatkowym okresie przejściowym rodzice mogliby, tak jak obecnie, przyspieszyć lub opóźnić rozpoczęcie przez dziecko realizowania obowiązku szkolnego – na wniosek poparty opinią poradni.
Ewentualne przesunięcie wejścia w życie reformy będzie wymagało zmiany ustawy o systemie oświaty. Sprawą zajmie się już Sejm następnej kadencji. Przyszli posłowie zdecydują też o losie obywatelskiego projektu nowelizacji u.s.o., przygotowanego przez Tomasza i Karolinę Elbanowskich, inicjatorów akcji „Ratujmy maluchy”. Na ostatnim, setnym posiedzeniu obecnej kadencji posłowie odrzucili wniosek o niezwłoczne przystąpienie do drugiego czytania projektu. Jego autorzy domagają się powrotu do stanu sprzed reformy, tj. zniesienia obowiązku szkolnego 6-latków i przedszkolnego 5-latków oraz przywrócenia obowiązujących przed reformą programów nauczania przedszkolnego, postulują też uchylenie przepisów pozwalających na przekazywanie szkół podmiotom innym niż jednostki samorządu, przywrócenie nadzoru pedagogicznego nad organami prowadzącymi szkoły oraz objęcie subwencją oświatową przedszkoli.
Małgorzata Tabaszewska