Biblioteka Prawa Oświatowego

ZAMÓW DOSTĘP
Przypomnij mi login i hasło
Wyszukiwanie zaawansowane »

Czego nie może rada rodziców?

Czego nie może rada rodziców?

Czego nie może rada rodziców?

Przepisy prawa oświatowego wyposażają radę rodziców w szeroki zakres kompetencji, co daje jej realny wpływ na funkcjonowanie szkoły. Problemy zaczynają się jednak wtedy, gdy chodzi o pieniądze. Pozbawione osobowości prawnej rady nie mogą swobodnie wydatkować środków pochodzących z dobrowolnych składek rodziców.

REGON nie dla rodziców

Rada rodziców sama uchwala regulamin, który określa jej wewnętrzną strukturę i tryb pracy, a także zasady wyboru członków. Ustala w nim też zasady wydatkowania funduszy, jeżeli takimi dysponuje. Przepisy u.s.o. pozwalają radzie gromadzić środki pieniężne pochodzące z dobrowolnych składek rodziców oraz innych źródeł i wykorzystywać je do wspierania działalności statutowej szkoły. I to właśnie ten obszar działalności reprezentacji rodziców budzi najwięcej kontrowersji. Jak gromadzić pieniądze? Czy można założyć konto w banku? Czy można zawrzeć umowę cywilnoprawną albo zatrudnić nauczyciela do prowadzenia dodatkowych zajęć pozalekcyjnych? Pytania mnożą się, bo „finansowa” strona działalności rad rodziców to raczej domena wątpliwości i rozczarowań lokalnych społeczności angażujących się w życie szkoły niż sfera jasnych uregulowań prawnych. Wszystkiemu winne jest usytuowanie rady w systemie prawnym: organ ten nie jest traktowany jako podmiot prawny, nie może np. wystąpić o nadanie numeru REGON. A to tylko początek kłopotów.

Rada to nie podatnik

W interpretacji indywidualnej z dn. 25.06.2008 r. (ILPB3/423-198/08-2/MM) Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu, działając w imieniu Ministra Finansów, stwierdził, że „Rada Rodziców, utworzona przez rodziców uczniów szkoły, jako ich reprezentant, jest wyłącznie wewnętrznym organem w systemie oświaty. Rada Rodziców, jako wewnętrzny organ szkoły, nie może samodzielnie występować w obrocie prawnym, nie ma bowiem osobowości prawnej i nie jest samodzielną, odrębną od szkoły jednostką organizacyjną. Nie może więc być uznana za podatnika podatku dochodowego od osób prawnych w rozumieniu powołanego wyżej art. 1 ust. 1 i 2 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych”. Analogiczne stanowisko zajął MF w interpretacji indywidualnej wydanej w dn. 06.04.2009 r. (DD6/8213/134/SOH/08/PK-253).

Stowarzyszenie może więcej

Pozbawienie reprezentacji rodziców osobowości prawnej rodzi wiele ograniczeń: rada nie może posiadać wyodrębnionego rachunku bankowego – więc często gromadzi środki na koncie szkoły; nie może samodzielnie finansować dodatkowych zajęć – bo nie jest podmiotem prawnym dla ZUS i nie może opłacać składek za zatrudnionego przez siebie nauczyciela lub zleceniobiorcę; nie może dokonywać zakupów i brać na siebie faktury – z powodów już opisanych. W takich warunkach postulat samorządności rady rodziców i jej odrębności od szkoły nie ma szans na pełną realizację.

Problem dostrzegają niektórzy posłowie, o czym świadczy skierowana niedawno do MEN interpelacja w sprawie luki prawnej komplikującej działalność rad rodziców (nr 23356). W 2008 r. minister Hall obiecała, że jej resort wypracuje narzędzia prawne, które umożliwią rodzicom wpływ na to, co się dzieje w szkole. O jakie narzędzia chodzi i czemu miałyby one służyć, na razie nie wiadomo.

Rodzice, którzy chcą silniej zaangażować się w życie szkoły, nie czekają, aż rząd zmieni prawo. Wybierają inną formę działalności – zakładają stowarzyszenia, bo te pozwalają ubiegać się o środki pochodzące z funduszy unijnych, brać udział w konkursach grantowych, samodzielnie rozporządzać majątkiem, wspierać proces unowocześniania szkoły poprzez zakup dodatkowych pomocy dydaktycznych, urządzeń itp. z własnych środków. Możliwości, które otwierają się przed stowarzyszeniem rodziców, są o wiele większe, niż te, którymi dysponuje rada. Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że stowarzyszeni rodzice mogą być autentycznym partnerem dla szkoły i samorządu, tym bardziej że lokalne władze liczą się z ich zdaniem. Więcej nawet, zdarza się, że organizacje rodziców są w stanie u lokalnych władz wywalczyć to, czego nie udało się wcześniej osiągnąć dyrekcji. Jak wiele można zrobić dla szkoły wspólnie? – na podsumowania jeszcze przyjdzie czas, rok szkolny 2011/2012 dopiero się rozpoczął.

Małgorzata Tabaszewska

Czytaj również