Szkolnictwo zawodowe - modernizacja czy kosmetyczne zmiany?
Szkolnictwo zawodowe - modernizacja czy kosmetyczne zmiany?
W ciągu najbliższych kilku lat znikną licea profilowane, technika uzupełniające i uzupełniające licea ogólnokształcące. To nie oznacza, że absolwenci szkół zawodowych stracą możliwość dalszego kształcenia –kwalifikacje będzie można uzupełniać na specjalnych kursach kwalifikacyjnych.
Tę nową formę kształcenia resort chce wprowadzić już od 1 września 2012 r. Przygotowana reforma niepokoi część dyrektorów szkół zawodowych. Według ZNP zapowiadana modernizacja szkolnictwa zawodowego to niewiele więcej niż kosmetyka dotychczasowego systemu.
Uczniowie omijają licea profilowane
O konieczności wygaszenia liceów profilowanych mówiło się już od dawna, wyliczając wiele słabych stron kształcenia w tych placówkach: niewystarczające przygotowanie do matury, jedynie ogólna orientacja w zawodzie bez uprawnień do jego wykonywania, niski poziom komputeryzacji. Zainteresowanie nauką w tym typie szkoły słabnie z roku na rok. GUS podaje, że w roku szkolnym 2009/2010 do szkół tego typu dla młodzieży przyjęto o prawie 19% mniej uczniów niż rok wcześniej. Gdy szkoły te rozpoczynały swoją działalność w roku szkolnym 2002/2003, było ich 1541, w ubiegłym roku liczba placówek tego typu wynosiła 709 – to spadek o 54%. Z maturą po liceum profilowanym nie jest najlepiej – w 2010 r. świadectwo dojrzałości uzyskało 76,8% zdających ten egzamin, w szkołach dla dorosłych pozytywny wynik otrzymało 50,1% zdających. Zdaniem niektórych dyrektorów to nie wina samych szkół, po prostu do liceów profilowanych trafia coraz słabsza młodzież.
Nieco inaczej rzecz ma się ze szkołami uzupełniającymi. Badania GUS wskazują, że absolwenci zasadniczych szkół zawodowych chętnie uzupełniają wykształcenie w liceach oraz technikach uzupełniających. I tych szkół jednak powoli ubywa – w roku szkolnym 2009/2010 zamknięto 199 techników, z czego większość stanowiły szkoły uzupełniające. Powód: spadek liczby uczniów. Uzupełniające licea ogólnokształcące działają od roku szkolnego 2004/2005. W roku 2009/2010 kształciło się w tych szkołach 10,6% uczniów wszystkich liceów ogólnokształcących. W porównaniu z rokiem 2008/2009 ich liczba zmalała o 1,8%. Spośród 23,2 tys. absolwentów, którzy ukończyli licea uzupełniające w roku szkolnym 2008/2009, maturę zdawało zaledwie 46,6%, a świadectwo dojrzałości otrzymało 53,4%. To jedynie 2,5% wszystkich absolwentów liceów ogólnokształcących. Zmienia się także struktura wiekowa – wyraźnie przybywa uczniów dorosłych uczących się w tego typu placówkach – dla porównania w roku szkolnym 2005/2006 uczniowie techników uzupełniających dla dorosłych stanowili 81,6% wszystkich uczniów techników uzupełniających, w roku szkolnym 2006/2007 – 83,3%, w 2008/2009 r. – 89,0%, w roku ubiegłym – aż 90,4%.
Z tym trendem mają korespondować zmiany, które MEN chce wprowadzić od roku szkolnego 2012/2013: w miejsce słabo prosperujących szkół ogólnozawodowych i uzupełniających powstaną szkoły dla dorosłych.
Które szkoły przetrwają reformę?
Najpierw rozpocznie się likwidacja liceów profilowanych – rekrutacja do klas I zostanie wstrzymana w 2012 r., rok później to samo czekać będzie technika uzupełniające dla dorosłych. W sumie w terminie od 01.09.2012 r. do 31.08.2015 r. organy prowadzące dotychczasowe:
-
licea profilowane dla dorosłych,
-
uzupełniające licea ogólnokształcące dla dorosłych,
-
uzupełniające licea ogólnokształcące dla młodzieży,
-
technika uzupełniające dla młodzieży,
-
technika uzupełniające dla dorosłych,
-
technika dla dorosłych,
-
zasadnicze szkoły zawodowe dla dorosłych
— będą mogły przekształcić je w licea ogólnokształcące dla dorosłych.
W nowo utworzonych szkołach dla dorosłych będą prowadzone klasy dotychczasowych szkół – aż do czasu ukończenia cyklu kształcenia. Dzięki temu uczniowie dotychczasowych szkół będą mieli zagwarantowaną możliwość ich ukończenia.
Po reformie struktura szkolnictwa zawodowego obejmować będzie:
-
trzyletnią zasadniczą szkołę zawodową – jej ukończenie umożliwi uzyskanie dyplomu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe po zdaniu egzaminów potwierdzających kwalifikacje w danym zawodzie, a także dalsze kształcenie w liceum ogólnokształcącym dla dorosłych oraz uzyskiwanie dodatkowych kwalifikacji zawodowych na kwalifikacyjnych kursach zawodowych,
-
czteroletnie technikum – jego ukończenie umożliwi uzyskanie dyplomu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe po zdaniu egzaminów potwierdzających kwalifikacje w danym zawodzie, a także uzyskanie świadectwa dojrzałości po zdaniu egzaminu maturalnego,
-
szkołę policealną dla osób posiadających wykształcenie średnie, o okresie nauczania nie dłuższym niż 2,5 roku, umożliwiającą uzyskanie dyplomu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe po zdaniu egzaminów potwierdzających kwalifikacje w danym zawodzie.
Zawodówka zapewni solidne ogólne wykształcenie
Resort chce ujednolicić cykl kształcenia w zasadniczej szkole zawodowej – to konsekwencja reformy kształcenia ogólnego, która objęła już szkoły podstawowe i gimnazja. Reforma zakłada powiązanie programowe kształcenia ogólnego realizowanego na III i IV etapie edukacyjnym (gimnazjum i szkoła ponadgimnazjalna) – edukacja w szkołach prowadzących kształcenie zawodowe zamknie rozpoczęty w gimnazjum cykl kształcenia ogólnego. Reforma programowa, której wdrażanie w szkołach ponadgimnazjalnych rozpocznie się od roku szkolnego 2012/2013, kładzie nacisk na wzmocnienie kształcenia ogólnego we wszystkich typach szkół. Odzwierciedla to przekonanie autorów reformy, że dobre wykształcenie ogólne nie tylko wspomaga wykonywanie wyuczonego zawodu, ale także stanowi bazę do podnoszenia kwalifikacji zawodowych oraz ewentualnej ich zmiany.
Obecnie nauka w zawodówce trwa od dwóch do trzech lat – w zależności od tego, jaki okres kształcenia przewidziano dla danego zawodu w klasyfikacji zawodów szkolnictwa zawodowego. W zreformowanym systemie szkolnictwa zawodowego zasadnicza szkoła zawodowa kształcić będzie przez 3 lata, a uczniowie opanują przedmioty ogólnokształcące niemal w takim samym zakresie jak ich rówieśnicy uczęszczający do liceów ogólnokształcących i techników, odrębne będą jedynie wymagania dla języka polskiego, języka obcego i matematyki.
Kursy kwalifikacyjne – nowa forma kształcenia
Zmiany w szkolnictwie zawodowym zakładają, że osoby dorosłe będą mogły uzyskać lub uzupełnić kwalifikacje zawodowe tylko w formach kursowych – na kwalifikacyjnych kursach zawodowych. Wykształcenie ogólne będzie można zdobyć w ramach kształcenia formalnego, czyli w szkole.
Oznacza to, że absolwenci zasadniczych szkół zawodowych będą mogli kontynuować kształcenie w liceach ogólnokształcących dla dorosłych – te dadzą im jednak wiedzę jedynie w zakresie przedmiotów ogólnych. Żeby zdobyć konkretne zawodowe umiejętności, będą musieli zapisać się na kurs kwalifikacyjny.
Zdaniem resortu powiązanie kształcenia zawodowego z ustawicznym poprzez stworzenie możliwości zdobywania kwalifikacji zawodowych w formach kursowych przyczyni się do zwiększenia mobilności zawodowej Polaków.
ZNP: Zmiany organizacyjne to za mało
Suchej nitki na planach MEN nie pozostawił Związek Nauczycielstwa Polskiego. W opinii do projektu ustawy ZNP bardzo krytycznie odniósł się do, jak to określił, daleko niewystarczających i nieodpowiednio ukierunkowanych rozwiązań odnoszących się do szkolnictwa zawodowego. Zdaniem Związku dla skutecznego przeprowadzenia gruntownej reformy tego segmentu szkolnictwa niewystarczające są zmiany o charakterze organizacyjnym, do których ograniczył się projektodawca ustawy. Pożądane zmiany jakościowe w tym obszarze uzależnione są przede wszystkim od znaczącego dofinansowania, niezbędnego dla rozwoju technologicznego bazy dydaktycznej szkół zawodowych.
Zarzut niedofinansowania tego sektora oświaty pada z wielu stron. Licea ogólnokształcące są tańsze w utrzymaniu niż szkoły zawodowe z ich warsztatami, urządzeniami i całym niezbędnym wyposażeniem. Silna obecnie tendencja do preferowania przez młodzież liceów ogólnokształcących jest więc poniekąd na rękę ministerstwu, któremu zależy na oszczędnościach. Od ponad roku resort wiele mówi o szkolnictwie zawodowym, inwestuje unijne pieniądze w akcje, kampanie reklamowe i organizowanie konferencji. Mało w tym jednak realnych działań, pieniędzy na modernizację bazy dydaktycznej szkół zawodowych też brakuje.
Stąd już tylko krok do wniosku, że tak naprawdę nikomu nie zależy na przyszłości szkół zawodowych. Tymczasem deficyt wykwalifikowanej kadry wciąż się pogłębia. ZNP widzi w zmianach strukturalnych jedynie chęć redukcji kosztów prowadzenia szkół przez samorządy. Podobny cel – racjonalizację wydatków – ma według Związku likwidacja niektórych szkół oraz wprowadzenie oferty zdobywania kwalifikacji w formie kursowej.
Małgorzata Tabaszewska